sobota, 30 września 2017

Sernik Oreo - Tarta de queso con Oreo

Polski / Espanol

Witajcie kochani!


       Lato opuściło nas na dobre, ale słoneczna pogoda się nadal utrzymuje więc można pozwolić sobie na letnie pyszności. Mam dla Was bardzo szybki do wykonania, a przede wszystkim bardzo smaczny pomysł na sernik na zimno. 

          Myślę, że większość z Was uwielbia te czarne ciasteczka Oreo więc warto je połączyć z serem i zrobić zdrowszą wersję sernika.


Co potrzebujecie?

- 2 opakowania ciastek Oreo
- 1 kg twarogu sernikowego
- 4 łyżki żelatyny
- 3/4 szklanki ksylitolu/erytrolu
- wiśnie drylowane w syropie (3/4 słoika)
- 3 łyżki miodu
- 3 łyżki oleju kokosowego
- kilka kropel esencji waniliowej


Ile czasu potrzebujecie?

Same przygotowanie to nie więcej niż 30 min


Jak to zrobić?

SPÓD: Ciastka wszystkie (oprócz 8 sztuk) rozgnieść i połączyć z olejem kokosowym i rozprowadzić na blaszce wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia bądź folią aluminiową.

MASA: Ser wymieszać za pomocą miksera z cukrem, miodem, rozpuszczoną we wrzątku żelatyną i esencją.

Na spodzie poukładać drylowane wiśnie i rozprowadzić masę serową. Na wierzchu poukładać połówki wcześniej odłożonych ciastek. Wstawić do lodówki na minimum 2 godziny.


Prawda, że proste i szybkie? 
Życzę smacznego :)





¡Hola a todos!

         Aqui en Polonia el verano ya se fue pero el sol aun nos acompaña, asi que nos da ganas de tomar postres ligeros. Hoy os quisiera presentar una receta de tarta de queso que no necesita mucho tiempo de preparación y sabe delicioso.

            Estoy segura que a la mayoria de vosotros os encantan esas galletas negritas llamadas Oreo, asi que pense aprovecharlas para crear una tarta de queso de versión sana.

¿Que necesitáis?

- 2 paquetes de galletas Oreo 

- 1 kg de queso de untar (tipo Philadelphia)
- 4 cucharas de gelatina neutra en polvo (deritida en medio vaso de agua caliente)
- 3/4 de vaso de xylitol natural/erytrol (se puede comprar en www.amazon.es)
- un bote de cerezas negras en almibar
- 3 cucharas de miel
- 3 cucharas de aceite de coco
- unas gotas de esencia de vainilla

¿Cuanto tiempo necesitais?


La preparción de esta magnifica tarta es tan solo 30 minutos.


¿Como hacerlo?


BASE: Las galletas hay que ablandar con aceite de coco (dejar 8 galletas para la parte superior de la tarta) y repartir la mezcla en el molde (20 cm x 15 cmx 10 cm) y efriar mientras haceis el relleno


RELLENO: Remover el queso, el azucar y la miel con la ayuda de la batidora, luego anadir la gelatina, la esencia de vainnilla y mezclar. 


En la base repartir las cerezas sin almibar y el relleno de queso. En la parte superior poner las galletas y dejar enfriar minimo 2 horas.




¿Es verdad que es superfacil?
¡Que aprovecheis!





piątek, 18 sierpnia 2017

Kremowy sernik na zimno

Witajcie :)

Mam dla Was przepis stworzony przeze mnie w jeden z tych dni kiedy kreatywność jest tak duża, że to aż grzech jej nie wykorzystać :D





Sernik super spisuje się jako forma deseru, a nawet na śniadanie gdyż jest zdrowy i pełnowartościowy.


Spód:

- 5 czubatych łyżeczek oleju kokosowego
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 łyżki kakao
- 0,5 szklanki mleka roślinnego lub bez laktozy
- 1 i 1/4 szklanki płatków owsianych błyskawicznych


Olej rozpuścić w rondelku z ksylitolem i kakao, dodać mleko i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać płatki owsiane i po dokładnym połączeniu rozprowadzić na blaszce od keksu wcześniej wyłożonej folią aluminiową. Wstawić do zamrażarki na co najmniej godzinę.

Masa serowa:

- 0,65 l mleka bez laktozy
- 200 g kaszy jaglanej
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 200 g chudego zmielonego twarogu
- 0,25 l mleka zagęszczonego
- 4 łyżki ksylitolu
- olejek waniliowy (kilka kropel)
- 2 łyżki żelatyny rozpuszczonej we wrzątku
- 2 duże garście rodzynek
- kilka chipsów banana


Kaszę ugotować według przepisu na mleku z olejem koko (20 min pod przykryciem) a następnie ostudzić i zblendować z twarogiem, mlekiem zagęszczonym, ksylitolem i olejkiem waniliowym, a na końcu dodać stopniowo żelatynę. Do gładkiej masy dodać rodzynki, wymieszać i wylać na spód ciasta oraz udekorować wcześniej namoczonymi chipsami banana. Chłodzić kilka godzin, a najlepiej całą noc.

Smak naprawdę nieziemski, jak do tej pory mój najlepszy przepis na zdrowe ciasto.
Polecam wypróbować bo warto.


środa, 31 maja 2017

Omlet z musli i owocami

Witajcie Kochani!

Dzisiaj późny pomysł na śniadanie, ale zawsze możecie wykorzystać go jutro :)
Pogoda w końcu zaczyna nas rozpieszczać, a sezon na ulubione owoce takie jak truskawki, jagody i maliny zbliża się wielkimi krokami.




Składniki na jedną porcję (około 600 kcal):

- 100 ml mleka
- 2 średnie jajka
- 1 łyżka ksylitolu
- 2 czubate łyżki mąki kukurydzianej
- 1/3 łyżeczki sody
- 3 łyżki ulubionego musli
- olej kokosowy
- kiwi
- banan
- 2 truskawki
- kilka borówek
- syrop wiśniowy (albo miód)
- jogurt grecki



Do naczynia wlać mleko, dodać jajka i ksylitol, a następnie wszystko zmiksować. Wsypać mąkę i sodę i dalej miksować do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodać musli i wymieszać łyżką, a następnie wlać na rozgrzaną patelnie wcześniej posmarowaną olejem kokosowym.
Pierwszą stronę smażyć pod przykryciem na średnim ogni do czasu aż omlet nie będzie miał płynnej konsystencji, następnie przewrócić na drugą stronę i smażyć około minuty na małym ogniu.

Gotowy omlet przekroić na pół i na jednej połowie ułożyć połowę pokrojonych owoców (oprócz borówek), polać syropem albo miodem i posmarować jogurtem greckim. Przykryć to drugą połową, posmarować ją jogurtem greckim i ułożyć resztę owoców (razem z borówkami).



Gotowe i bardzo smaczne :)

niedziela, 21 maja 2017

Nadziewane papryki


Dzisiaj coś zdrowego, ale w słonej wersji żeby nie było, że jem tylko ciasta i owsianki :D
Chciałabym podzielić się z Wami moim pomysłem na dosyć szybki i bardzo pożywny obiad :)





Przepis jest na 2 porcje:

- 4 duże czerwone papryki
- 125 g brązowego ryżu (najlepiej wymieszać brązowy z białym, ale tak aby większość była tego pierwszego)
- 500 g mięsa mielonego z łopatki (wieprzowo-wołowe, jak ktoś nie lubi można z mięsem mielonym z indyka, albo kurczaka)
- 1 średnia cebula
- ząbek czosnku
- 2 jajka
- sól, pieprz
- pół łyżeczki majeranku
- olej kokosowy


1) Ryż ugotować z odrobiną oleju kokosowego w osolonej wodzie.
2) Papryki dokładnie umyć i oczyścić.
3) Piekarnik nastawić na 180 stopni (najlepiej z termoobiegiem) i wysmarować blaszkę olejem kokosowym.
4) W misce połączyć przestudzony ryż z mięsem, jajkami, startą cebulą i czosnkiem oraz przyprawami. Dokładnie wymieszać i wypełnić całe papryki.
5) Następnie ułożyć papryki na blaszce, a przykrycia piec obok.
6) Po około 40 min pieczenia na wierzchu położyć gruby plasterek mozzarelli (tej z zalewy) i delikatnie za pomocą widelca przykryć. Piec jeszcze 10 min

Jedna porcja to dwie papryki, które nie mają być całkiem miękkie.


Mam nadzieję, że przepis przypadł Wam do gustu :)

środa, 17 maja 2017

Zdrowy czekoladowy przekładaniec

Witajcie :)

Mam dzisiaj dla Was nowy przepis, jeden z najlepszych, które stworzyłam. Ciasto jest mocno czekoladowe, a krem ma posmak chałwy. Wszystko jest w 100% zdrowe więc nie ma co się obawiać.





Składniki na ciasto:

- 1 tabliczka gorzkiej czekolady
- 8 łyżek oleju kokosowego
- 6 łyżek miodu
- 150 g mąki orkiszowej
- 2 łyżki kakao
- 5 jajek

Czekoladę rozpuszczamy z olejem kokosowym i odstawiamy do ostygnięcia. Jajka ubijamy z miodem, dodajemy kakao, mąkę i ostydzony olej z czekoladą. Placek pieczemy w trzech częściach, każdą w temperaturze 190 stopni przez 25 minut. Placki odstawiamy do ostudzenia

Składniki na masę:

- 0,5 l mleka
- 1 duża łyżka oleju kokosowego
- pół szklanki kaszy jaglanej
- jedna chałwa waniliowa (100g)
- 5 łyżek miodu
- duża garść rodzynek

Mleko gotujemy z olejem kokosowym i gdy się zagotuje wsypujemy kaszę jaglaną. Gotujemy to pod przykryciem przez 20 minut od czasu do czasu mieszając. Następnie dodajemy pokruszoną chałwę i dokładnie mieszamy, na koniec dodajemy rodzynki i miód mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.

Placki przekładamy kremem i całość polewamy czekoladą (1 tabliczkę rozpuścić z łyżką oleju kokosowego).


Ciasto najlepiej odstawić na noc :)

poniedziałek, 13 marca 2017

Trening nóg i pośladków

Hej, hej :)

Dzisiaj coś innego, a mianowicie pominę przepisy i skupię się na aktywności fizycznej, która jest niezbędna do prowadzenia zdrowego stylu życia. Dieta jest najważniejsza, ale trening odmładza, dodaje endorfin i przede wszystkim pobudza organizm. Nie trzeba od razu katować się na siłowni bo ja uważam, że nie można się zmuszać do niczego no chyba, że naprawdę jest taka konieczność. Można jeździć rowerem, biegać, połączyć to z basenem, z siatkówką. Chodzi przede wszystkim o to żeby się ruszać bo organizm bez ruchu to organizm zastany. Ja osobiście lubię różne formy aktywności fizycznej, ale zdecydowanie najczęściej można mnie spotkać na siłowni. Od dziecka sport mi towarzyszy, oczywiście w różnych wydaniach. Był unihokej, piłka nożna, basen, tenis, bieganie długodystansowe, itd.
Moja przygoda z siłownią zaczęła się w kwietniu zeszłego roku i jak widać nadal trwa. Nie robię tego, po to aby brać udział w zawodach typu bikini fitness, nie chcę nadmiernie widocznych mięśni. Pracuję nad ich lekką rozbudową bo zbyt umięśnione ciało nie jest w moim guście (ale mega szacun dla tych kobiet, które startują w zawodach - dużo pracy), chodzę tam bo mnie to relaksuje, pomaga mi pokonywać własne słabości, dodaje mi siły zarówno fizycznej jak i psychicznej i przede wszystkim osiąganie nowych rekordów i małych sukcesów daję mi niezmierną satysfakcję.
Ciągle poszerzam swoją wiedzę zarówno z obszaru zdrowego odżywiania jak i treningu, wiem że jeszcze dużo przede mną, ale chcę iść do przodu i ciągle uczę się na własnych błędach. Mimo kilku przerw nie poddałam się, bo dla mnie życie bez sportu nie byłoby już takie same. Może to się wydawać śmieszne, ale tęskniłam za siłownią gdy byłam chora i nie mogłam wychodzić z domu, lubię a nawet kocham zakwasy gdyż są miarą mojej pracy :) I jestem szczęśliwa z tego, że mogę sama poznawać swój organizm.
Z góry wybaczcie mi za jakieś niedociągnięcia gdyż sama nadal się uczę i nie mam się za zawodowca :)

Chciałabym podzielić się z Wami przykładowym treningiem pośladków. Zaczęłam nawet nagrywać krótkie filmiki na siłowni, żeby lepiej Wam to zobrazować.

Trening pośladków wykonuje od 2 do 3 razy w tygodniu. Nie robię wtedy nigdy kardio (treningu wytrzymałościowego) gdyż gdybym robiła go bezpośrednio przed to nogi byłyby już zbyt zmęczone, a tym bardziej po gdyż po dobrym treningu nóg i pośladków ciężko jest nawet zejść po schodach :D


Zaczynam zawsze od rozciągania i rozgrzewki (10 min na bieżni lub na crossie/orbitreku) i następnie przechodzę do treningu siłowego.
Zaczynam od słabego obciążenia:

- unoszenie nóg w oparciu o ławeczkę (żeby dodać obciążenie przywiązałam sobie na gumie obciążenie 2,5kg), a wygląda to mniej więcej tak:




- z tym ciężarem robię również unoszenie nóg do tyłu oraz w pozycji stojącej: na każdą nogę 4 - 5 serii po 20 powtórzeń

- przysiady z obciążeniem 20 kg (2 x ketball po 10 kg): 4 serie po 20 powtórzeń

- gdy mięśnie są lekko zmęczone to poprzednie przysiady zastępuje przysiadami z poniższego filmiku:




- wykroki (pomimo, że nie należą do moich ulubionych ćwiczeń to są naprawdę rewelacyjne)

tutaj następujące:

wykroki do przodu (4 serie po 15 powtórzeń na stronę z obciążeniem 20 kg)
wykroki do tylu (takie samo obciążenie i liczba powtórzeń
wykroki z jedną nogą na ławce (obciążenie nadal 20 kg, 5 serii po 12 powtórzeń na stronę)

- martwy ciąg 

5 serii po 12 powtórzeń z obciążeniem 30 kg

- unoszenie bioder ze sztangą 

5 serii po 12 powtórzeń z obciążeniem 20 kg

Pamiętajcie o tym żeby co jakiś czas zmieniać ćwiczenia bo mięśnie się przyzwyczajają i wtedy już nie rozwijają się tak jak powinny. No i kolejna ważna zasada: żeby zbudować ładne krągłe pośladki nie możecie być na deficycie kalorycznym (tutaj przyda się nadwyżka, więcej jedzenia - więcej mięśni).


Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu pomogłam.


Miłej nocy :)


środa, 8 marca 2017

Zdrowa wersja śliwek w czekoladzie

Dzień dobry kochani :)

W pierwszej kolejności chciałabym złożyć życzenia wszystkim kobietkom :)

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, abyście nigdy nie wątpiły w swoją wartość i w swoje umiejętności. Żebyście były szczęśliwe i uśmiechnięte na co dzień i aby największym powodem Waszego szczęścia był sam fakt, że macie coś najpiękniejszego czyli dar życia. Nigdy nie uzależniajcie swojego szczęścia od innej osoby. No i najważniejsze bądźcie sobą, nie udawajcie nikogo bo życie jest za krótkie, aby ciągle grać kogoś kim się nie jest. Każda z Nas jest wyjątkowa i niepowtarzalna i to właśnie czyni nas pięknymi .
No i samych sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym.


A teraz podzielę się z Wami czymś pysznym i niesamowitym, a mianowicie przepisem na zdrową wersję śliwek w czekoladzie, które uwiodły moje podniebienie :D

Śliwki w czekoladzie kojarzą mi się z okresem podstawówki, zawsze bardzo je lubiłam, ale teraz jak wiecie staram się zastępować niezdrowe słodycze czymś co będzie równie smaczne, ale przede wszystkim zdrowe.
Najpierw pomyślałam, że zrobię jakieś kokosanki, później doszła chęć na czekoladę, a gdy wracałam z siłowni wymyśliłam że z tych namoczonych w mleku wiórek kokosowych zrobię śliwki w czekoladzie. Poszłam przez to troszkę późno spać, ale rano jak spróbowałam jedną kulkę do kawy to stwierdziłam, że było warto :D

ŚLIWKI W CZEKOLADZIE:

Składniki na około 12 sztuk:

Bierzemy dużą szklankę i odmierzamy:
- jedną wiórek kokosowych
- 1/4 otrębów owsianych
- pół mleka

Wszystko mieszamy i odstawiamy na około 1 - 2 godzin

Następnie w rondelku rozpuszczamy 2 czubate łyżki oleju kokosowego i dodajemy 3 łyżki kakao. Gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając aż utworzy się płynna czekolada. Odstawiamy z ognia i dodajemy 4 łyżki syropu z daktyli/klonowego bądź miodu (można dodać więcej, ale ja wolę mniej słodką, a bardziej czekoladową wersję). Ja użyłam syropu z daktyli.
Po dokładnym wymieszaniu dodajemy namoczone wiórki z otrębami i łączymy składniki. Wstawiamy to na około godzinę do lodówki, a po tym czasie formujemy kuleczki wkładając w środek jedną suszoną śliwkę. Uformowane kulki obtaczamy w wiórkach kokosowych i wkładamy na noc do lodówki, albo na kilka godzin :)





UWAGA: Jeżeli śliwki nie są miękkie to namoczcie je wcześniej w wodzie :)



Wszystko jest łatwe do przygotowania tylko czas oczekiwania jest długi, ale do cierpliwych świat należy (czy jakoś tak <śmiech>) !

Powodzenia i  Paniom jeszcze raz najszczersze życzenia :)