czwartek, 3 września 2015

Motywacja dla osób uprawiających sport :)

Witajcie :)

Tak jak obiecałam, zamieszczam post odnośnie motywacji dla osób uprawiających sport.

       Wielu z nas ma problem z rozpoczęciem swojej przygody ze sportem. Zawsze odkładamy to w czasie i tak on mija, a my nadal pozostajemy tylko z naszymi planami. Najgorzej nie jest zacząć lecz wytrwać pierwszy tydzień. Po pierwszym dniu często czuć ból mięśni i ciężko się zebrać do kolejnego treningu. I na tym najczęściej się kończy. I co wtedy? Wtedy trzeba się zmotywować. Jak to zrobić? Zastanów się nad tym po co chcesz to robić? I czy tak naprawdę tego chcesz. Najlepiej napisz sobie na kartce wszystkie powody i zrób sobie porządny plan ćwiczeń. Gdy już to zrobisz i wmówisz sobie jak bardzo jest Ci to potrzebne to chęć przyjdzie sama. Gdy nie przyjdzie to zmuś się, a zobaczysz, że trzeci dzień będzie już łatwiejszy. Poczujesz pozytywną energię, poczujesz przypływ endorfin i zobaczysz jak dobrze sport wpływa na Twoje samopoczucie. Spodoba Ci ten stan i to zmotywuje Cię do działania. Widoczne efekty zaczną jeszcze bardziej zachęcać Cię do pracy nad sobą bo poczujesz, że to co robisz ma sens. Pamiętaj o tym żeby treningi były zróżnicowane. Dlaczego? Nasze mięśnie przyzwyczajają się do określonych ćwiczeń, a poza tym z biegiem czasu ćwiczenia mogą Ci się znudzić.

       Z biegiem czasu trening staje się Twoją codziennością i wtedy to już idzie dużo łatwiej. Pamiętaj, że musisz być silny w swoim postanowieniu i w swoich planach. Trzymać się swojego harmonogramu i mierzyć efekty. Nie szukaj wymówek bo tylko będziesz się z tym źle czuł. Wymówki to tak naprawdę oszukiwanie samego siebie. Pomyśl sobie: Dziś jest ten dzień! Od dzisiaj moje życie zmienia rytm. Zaczynam zmieniać swoje przyzwyczajenia. Chcę tego i zrobię wszystko żeby to osiągnąć!





       A co z dietą? Każdy wie, że żeby efekty były lepsze to trzeba zdrowo się odżywiać. Nie potrafisz odmówić sobie swoich ulubionych potraw? Nie potrafisz żyć bez słodyczy? Kuszą Cię fast foody? Każdy ma jakieś preferencje i różne gusta, ale nie każdy potrafi sobie odmówić. Jest ciężko zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia, ale czasami naprawdę warto. Tu nie chodzi o to żeby raptownie zrezygnować ze wszystkiego co lubimy. Trzeba nauczyć się ograniczać to co jest niezdrowe i starać się zastąpić to czymś innym. Początki zawsze są ciężkie, ale to na pewno wyjdzie Ci na korzyść i to na długi czas. Gdy już będziesz regularnie trenował to chęć na zdrowe odżywianie przychodzi sama. Nie będziesz chciał marnować efektów swojej ciężkiej pracy i tych wszystkich poświęceń.






       W moim przypadku najpierw było zdrowe odżywianie potem sport bo zawsze interesowałam się tym tematem. Niestety jeszcze dużo mi brakuje, żeby powiedzieć, że znam się na tym, ale staram się przyswajać jak najwięcej wiedzy. Dopóki nie zaczęłam poprzednich studiów to sport był moją pasją. W podstawówce grałam kilka lat w unihokej, grałam dużo w piłkę nożną i dużo jeździłam rowerem.
       Gdy wyjechałam do Hiszpanii moje życie uległo zmianie ponieważ zostałam odseparowana od bliskich mi osób i wysłana do szkoły, w której nikogo nie rozumiałam. Zaczełam się odchudzać, albo inaczej mówiąc przestałam jeść. Wykończyłam swój organizm i wiem, że tego efekty pozostaną na długo. Później zrozumiałam, że byłam za chuda i zaczęłam co raz więcej jeść. Ciężko było mi przytyć, ale stopniowo i powoli się udało. Z tamtego okresu gdy byłam tak szczupła nie mam nawet żadnych zdjęć bo nie mogłabym na nie patrzeć. I pomimo że już pod koniec gimnazjum moje odżywianie było już znacznie lepsze to i tak pozostały mi głupie przyzwyczajenia przeliczania wszystkich kalorii i między innymi to co najgorsze dalej nie jadałam śniadań bo nigdy rano nie byłam głodna (może tylko sobie to wmawiałam). W liceum powróciłam do sportu. Zaczęłam biegać, wyruszałam codziennie na mojej kolarzówce na długie trasy (minimum 50 km), powróciłam do grania w piłkę nożną ze znajomymi, był też epizod z tenisem i z basenem. Gdy przeprowadziłam się do mieszkania na plaży to moje bieganie było już coraz częściejsze.
       Po powrocie do Polski zaprzestałam z tym wszystkim. Miałam wtedy sporo problemów i nie potrafiłam się za to zabrać. Na drugim roku studiów licencjackich postanowiłam że nie będę używać komunikacji miejskiej i wszędzie chodziłam pieszo. Zdrowe odżywianie zaczęlo się jakieś póltora roku temu, a tak już naprawdę definitywnie to od rozpoczęcia studiów magisterskich. Dawno temu powiedziałam sobie, że od 20 roku życia zaczynam dbać o to co jem i prawie tak było :D.

       Ja również mam przyzwyczajenia. Uwielbiam słodycze, i nie odstawiłam ich, ale znacznie zmniejszyłam ich ilość. Często staram się je zastąpić owocami czy jogurtem. Lubie od czasu do czasu iść ze znajomymi na piwo w moje ulubione miejsce i zjeść czasami frytki. Bo w życiu trzeba mieć czas na różne przyjemności, ale kiedy zabieram się za trening to daje z siebie wszystko. Lubie wypalać mięśnie i szukać nowych ćwiczeń. Wiele razy było tak, że nie miałam siły po drugiej zmianie i najchętniej usiadłabym przed telewizorem i odpoczęła. Tylko wiedziałam, że oglądanie tv to strata czasu, który mogę poświecić dla swojego ciała. Pomimo że jestem osobą pozytywnie nastawioną do życia to też czasami mam doła jak mnie ktoś zdenerwuje czy zrobi coś niemiłego, i wtedy najciężej jest się zabrać za ćwiczenia, ale wstaję i ćwiczę. Nie szukam już wymówek tak jak kiedyś bo wiem, że to nie ma sensu. Jeśli coś postanowiłam to zrobię wszystko żeby w tym wytrwać. Już nie mam takiego podejścia, że rzucam sobie wyzwanie na miesiąc ćwiczeń. Teraz wiem, że aktywność fizyczna będzie ze mną już na zawsze i bardzo się z tego cieszę.






       Ja założyłam sobie zeszyt, w którym zapisuje wagę i wymiary, ćwiczenia i wskazówki na temat zdrowego odżywiania. Nie jestem zwolenniczką diet ani wegetarianizmu czy weganizmu. Lubie zjeść zdrowo, ale również smacznie. 





       Pamiętajcie, że to wszystko zależy tylko i wyłącznie od was. To jak będziecie się czuć i jak będziecie wyglądać. Jesteście zdrowi więc korzystajcie z tego, że macie siłę. Nie bądźcie wygodni. Siedząc przed telewizorem niczego nie osiągniesz. Weź się za swoje życie. Zobaczysz ile siły do działania dają treningi. Będziesz mieć chęć na robienie nowych rzeczy, determinacje na osiąganie sukcesów. Zajdziesz daleko! Wystarczą tylko chęci i ambicja. Ludzie uprawiający sport są odporniejsi na stres i na problemy oraz są silniejsi psychicznie bo jak upadają to wiedzą, że muszą się podnieść.




Powodzenia :)

1 komentarz:

  1. Ja też muszę zacząć się normalnie odżywiać bo przez te upały całkowicie straciłam wenę :(
    Ale wszystko nadrobię !

    Zapraszam do mnie nowy post
    marthellye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń