niedziela, 29 listopada 2015

Jak zwalczyć jesienną chandrę ;)

Hej ;)

Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu.  Pojawiły się nowe obowiązki choć by taki, że w  końcu robię prawo jazdy. Bardzo mnie to cieszy i motywuje choć jest czasochłonne.

Dzisiaj opowiem Wam coś na temat radzenia sobie z jesienną chandra.  Nie ukrywam, że pomimo mojego optymistycznego podejścia do życia tez mam z tym problem. Przytłaczająca pogoda, mało uśmiechniętych ludzi,  jakieś problemy w pracy czy prywatne i człowiekowi odechciewa się wstawać z łóżka.  To zadziwiające, ze większość ludzi ma wtedy czas na dłuższy sen i odpoczynek, a ja nie mam czasu się wyspać. Oczywiście na własne życzenie  bo jakbym nie była taka spontaniczna to na pewno lepiej bym się zorganizowała  i w końcu się wyspala. Dziś znów nie udało mi się wyspać bo wieczorem milo spędziłam czas ze znajomymi a rano wyjazd na uczelnie.  Wsiadlam do pociągu i próbowałam się zmobilizować do czytania przewodnika kursanta, ale czułam się ospala i tak niby chciałam spać niby zrobić coś pożytecznego i się zamyslilam. Wtedy coś takiego we mnie pękło i poczułam ogromną motywację bo doszłam do wniosku,  że to my budujemy ten świat,  a nie on nas. Nie powinno być tak, że to co dzieje się dookoła nas, to co mówią, robią i myślą inni, to jaka jest pogoda aż tak bardzo nas zmienia. To oznacza, ze my zmieniamy się pod wpływem określonych czynników pomimo, ze nie jesteśmy tego świadomi. Przyzwyczajamy się do tego stanu i z dnia na dzień staje się naszą rutyną.  I tak dopóki nie zdamy sobie z tego sprawy to brniemy w to jeszcze bardziej nie zauważając, ze już nie jesteśmy tacy sami. Dlatego budujmy sobie codziennie każdy dzień my sami i po swojemu, nie pozwólmy na to żeby to on budował nas.  Wydaje się nawet proste, ale mało kto to dostrzega.

Zmotywujmy się do działania! Pogoda przez całą jesień i zimę nie będzie nas rozpieszczac wiec nie możemy uzależniac od niej naszego nastawienia, to co robią inni  tez nie może być wyznacznikiem tego czy mamy dobry czy zły humor.  Nie chodzi tutaj o to, że macie zachowywać się jakbyście byli pepkiem świata,  bo trzeba liczyć się ze zdaniem innych i ich szanować. Tutaj chodzi mi bardziej o to, żeby nie być uzależnionym od zachowania innych. Tylko jak będziesz szczęśliwy sam  i będziesz czuć wewnętrzną wystarczalnosc to Twoje życie będzie zrównoważone i nie zachwieje go nikt swoim niemiłym  zachowaniem wobec Ciebie.

Ciesz się z tego co cię otacza, uśmiechaj się do ludzi żeby dostrzegli uśmiech o tak smutnej porze roku, może właśnie swoim uśmiechem i życzliwością poprawisz komuś nastrój ;)

Powodzenia ;)