środa, 8 marca 2017

Zdrowa wersja śliwek w czekoladzie

Dzień dobry kochani :)

W pierwszej kolejności chciałabym złożyć życzenia wszystkim kobietkom :)

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze, abyście nigdy nie wątpiły w swoją wartość i w swoje umiejętności. Żebyście były szczęśliwe i uśmiechnięte na co dzień i aby największym powodem Waszego szczęścia był sam fakt, że macie coś najpiękniejszego czyli dar życia. Nigdy nie uzależniajcie swojego szczęścia od innej osoby. No i najważniejsze bądźcie sobą, nie udawajcie nikogo bo życie jest za krótkie, aby ciągle grać kogoś kim się nie jest. Każda z Nas jest wyjątkowa i niepowtarzalna i to właśnie czyni nas pięknymi .
No i samych sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym.


A teraz podzielę się z Wami czymś pysznym i niesamowitym, a mianowicie przepisem na zdrową wersję śliwek w czekoladzie, które uwiodły moje podniebienie :D

Śliwki w czekoladzie kojarzą mi się z okresem podstawówki, zawsze bardzo je lubiłam, ale teraz jak wiecie staram się zastępować niezdrowe słodycze czymś co będzie równie smaczne, ale przede wszystkim zdrowe.
Najpierw pomyślałam, że zrobię jakieś kokosanki, później doszła chęć na czekoladę, a gdy wracałam z siłowni wymyśliłam że z tych namoczonych w mleku wiórek kokosowych zrobię śliwki w czekoladzie. Poszłam przez to troszkę późno spać, ale rano jak spróbowałam jedną kulkę do kawy to stwierdziłam, że było warto :D

ŚLIWKI W CZEKOLADZIE:

Składniki na około 12 sztuk:

Bierzemy dużą szklankę i odmierzamy:
- jedną wiórek kokosowych
- 1/4 otrębów owsianych
- pół mleka

Wszystko mieszamy i odstawiamy na około 1 - 2 godzin

Następnie w rondelku rozpuszczamy 2 czubate łyżki oleju kokosowego i dodajemy 3 łyżki kakao. Gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając aż utworzy się płynna czekolada. Odstawiamy z ognia i dodajemy 4 łyżki syropu z daktyli/klonowego bądź miodu (można dodać więcej, ale ja wolę mniej słodką, a bardziej czekoladową wersję). Ja użyłam syropu z daktyli.
Po dokładnym wymieszaniu dodajemy namoczone wiórki z otrębami i łączymy składniki. Wstawiamy to na około godzinę do lodówki, a po tym czasie formujemy kuleczki wkładając w środek jedną suszoną śliwkę. Uformowane kulki obtaczamy w wiórkach kokosowych i wkładamy na noc do lodówki, albo na kilka godzin :)





UWAGA: Jeżeli śliwki nie są miękkie to namoczcie je wcześniej w wodzie :)



Wszystko jest łatwe do przygotowania tylko czas oczekiwania jest długi, ale do cierpliwych świat należy (czy jakoś tak <śmiech>) !

Powodzenia i  Paniom jeszcze raz najszczersze życzenia :)

2 komentarze:

  1. Hej :)
    Nominowałam Cię do LBA.
    Więcej informacji tutaj:
    http://fearlessgirldiary.blogspot.com/2017/03/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś zarzekałam się, że nie tkne śliwek w czekoladzie. Gdy ich spróbowałam nie mogłam się od nich odciągnąć. Twój pomysł jeszcze bardziej mnie zachęca do ich jedzenia. :)

    Pozdrawiam, Olivia
    http://dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń